ul. Wigury 12a, 90-301 Łódź

Geologia Ziemi Sieradzkiej

Można zacząć tak: budowa geologiczna obszaru powiatu jest zróżnicowana i tu powinny paść takie sformułowania jak: monoklina, jednostki strukturalne, synklinorium a także ciekawe nazwy okresów w dziejach Ziemi jak znana wszystkim jura, kreda czy trzeciorzęd (dziś już nie powinien być używany), bo tu poprawnie należałoby użyć dźwięcznie brzmiących nazw epok jak pliocen, miocen tworzących neogen (to wówczas pojawił się homo sapiens sapiens – łac. „człowiek rozumny właściwy” jakieś 40 tys. lat temu). Dla znawców geologii terminy te nie tylko są dobrze opanowane ale również doskonale umiejscowione w czasie ale to trudna i szczegółowa, bardzo ciekawa nauka – zatem odsyłamy i zachęcamy do przyjrzenia się jak układała się historia Ziemi.

Oczywiście znajdziecie w tablicach również i oxford, kojarzący się raczej z wyższa uczelnią i słusznie, kimerydy, dogger, cenoman, turon, santon, mastrycht czy koniak – tu skojarzenia są oczywiste także z geologia być powinny. To epoki w dziejach Ziemi kiedy tworzyły się skały, minerały i osady na terenie dzisiejszej Ziemi Sieradzkiej. Bezwzględnie powinny  padać zatem nazwy skał i minerałów już bliższych nam gdyż nie jeden w rękach trzymaliśmy, choćby: wapień, kreda, piaskowiec czy węgiel brunatny ale już niekoniecznie ił lub muł (tu mogliśmy kiedyś w niego wpaść będąc w rzece lub jeziorze), czy podobny do wapienia margiel (ale twardszy), opoka i geza, których rozpoznanie już nie jest takie oczywiste i proste. Lecz tych materiałów geologicznych nie zobaczymy idąc szlakiem turystycznym od tak sobie, wiele z nich leży głęboko pod ziemią przykrytych osadami (fachowcy powiedzieli by o miąższości) 30-40 metrów już z młodszych okresów takich jak czwartorzęd, w którym dziś żyjemy. Zatem to co widzimy czyli geomorfologia Ziemi Sieradzkiej – inaczej ukształtowanie terenu zawdzięczamy już nie wymienionym wcześniej czasom z mezozoiku (kiedy żyły dinozaury) ale najnowszej erze kenozoikowi i jej ostatniej epoce, w której żyjemy czyli holocenowi.  

Dlatego podróżując po Ziemi Sieradzkiej pieszo, rowerem czy też samochodem łatwiej dostrzeżemy ślady ostatnich 10 tysięcy lat. Wówczas to pojawił się na terenie Polski (w tym i Ziemi Sieradzkiej) nie raz lądolód (mądrze nazywany okresem glacjalnym). To ta wielka masa śniegu i lodu czasem o 3km wysokości spowodowała, że dziś teren nie jest płaski jak stół. To zasługa owego lodu, wody płynącej – czyli rzek podlodowcowych jak i tych które płynęły przed czołem (ścianą) lodowca. Stąd wzgórza (w fachowej literaturze padną nazwy: kemy, ozy czy moreny czołowe lub denne), doliny rzek czy wreszcie wydmy czy terasy. To wszystko zawdzięczamy długiemu okresowi stacjonowania w okresie tzw zlodowacenia gigantycznej masy śniegu i lodu. Zatem to co zobaczyć możemy gołym okiem i dotknąć niemal w każdym miejscu to materiał jaki dostarczył tu (czasem z bardzo daleka jak głazy narzutowe zwane eratykami aż ze Skandynawii) lądolód mułki, piaski, żwiry czy żyzne gleby wokół rzek zwane madami, jeśli pamiętacie to z geografii w szkole podstawowej a także torfy.

Dziś część z tych materiałów człowiek wykorzystuje i je eksploatuje. Po dość szczegółową wiedzę na temat epok, okresów oraz skał odsyłamy chętnych do QR kodu:

Uważny turysta dostrzeże te wszystkie ciekawe skały, minerały, czy ukształtowanie terenu, zwłaszcza w południowej część gminy Burzenin gdzie obejmuje swym zasięgiem Jura Krakowsko-Częstochowsko-Wieluńska z wychodniami skał wapiennych na powierzchni (uroczysko) ..??).

Miłego szukania.